Zachowek cz.2 – ile i od kogo?

Zachowek – ile i od kogo?

Zaktualizowano: 15 października 2026 r. · Stan prawny: 15 października 2026 r.

Pierwsza publikacja: 21 września 2014 r.

 

Gdy uda nam się już ustalić krąg osób uprawnionych do zachowku, pojawia się kolejny problem – ile w końcu „się należy”? 1/2 czy 2/3? No i od czego te ułamki w ogóle policzyć?

Jak wynika z art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego, zasadą jest, że zachowek obejmuje połowę wartości potencjalnego udziału spadkowego. Natomiast w przypadku małoletnich oraz osób „trwale niezdolnych do pracy” udział ten zwiększa się do dwóch trzecich.

Warto jednak sobie uświadomić, iż jedynie osoba „małoletnia” została w polskim prawie jednoznacznie zdefiniowana (co nie znaczy, że powszechna jest wiedza, iż przez zawarcie małżeństwa uzyskuje się pełnoletniość, niezależnie od wieku – czytaj: „czekasz na spadek, to się nie żeń, tylko rób co mówi dziadek” :). Z kolei uznanie uprawnionego za „trwale niezdolnego do pracy” w kontekście zachowku zależy w znacznej mierze od inicjatywy dowodowej przed sądem i przedstawienia odpowiednich orzeczeń lekarskich czy decyzji ZUS.

Substrat zachowku, czyli co właściwie dzielimy?

Ustalenie właściwego ułamka (1/2 lub 2/3) to dopiero połowa sukcesu. Należy bowiem wyliczyć tzw. substrat zachowku. 

Tutaj pole do argumentacji bywa naprawdę spore. Aby obliczyć tę wartość, od aktywów (czyli majątku zmarłego) musimy odjąć pasywa (czyli jego długi). Punktem spornym bywają najczęściej:

•wyceny nieruchomości i samochodów,

•darowizny wykonane przez spadkodawcę za życia,

•zapisy windykacyjne i testamentowe,

•koszty pochówku, postawienia nagrobka oraz zarządu majątkiem spadkowym.

Następnie dokonuje się doliczeń przewidzianych prawem, w szczególności odpowiednich darowizn i zapisów windykacyjnych.

Zgodnie z podstawową zasadą procesu cywilnego (tj. zasadą kontradyktoryjności), to osoba dochodząca zachowku musi wykazać, co dokładnie wchodziło w skład majątku zmarłego. Zadanie to jest znacznie łatwiejsze, jeśli sporządzono spis inwentarza (przez komornika) lub złożono w sądzie albo u notariusza wykaz inwentarza (czyli oficjalne zestawienie majątku i długów sporządzone przez samych spadkobierców).

Wskazówkę, czy taki dokument istnieje, odnajdziemy niekiedy w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku lub w akcie poświadczenia dziedziczenia. Jeśli spadkobiercy przyjęli spadek „z dobrodziejstwem inwentarza”, ustalenie czystej wartości spadku staje się też prostsze.

Ostatecznie gdy już ustalimy powyższe elementy, zachowek obliczamy, mnożąc substrat zachowku przez udział, który przypadłby uprawnionemu z ustawy, a następnie przez wskazaną ½ albo ⅔.

 

Od kogo dochodzi się zachowku? Spadkobiercy to nie wszystko.

Logika podpowiada, że w większości przypadków zobowiązanym do zapłaty będzie spadkobierca. Bywa jednak i tak, że spadkobierca nie otrzymał w spadku zupełnie nic, ponieważ zmarły jeszcze za życia rozdał cały majątek. Co wtedy?

Czy potencjalny uprawniony musi pogodzić się z porażką, bo skłócony z nim rodzic przed śmiercią przepisał wszystko na innych ludzi lub założył fundację rodzinną? Niekoniecznie. Obok klasycznego zachowku przepisy przewidują roszczenie o tzw. uzupełnienie zachowku. Jeśli spadek jest "pusty", prawo pozwala żądać pieniędzy od osób i podmiotów, które ten majątek realnie przejęły.

Zgodnie z aktualnymi przepisami, kolejność i ramy odpowiedzialności wyglądają następująco:

1.Spadkobiercy

2. Osoby, na których rzecz uczyniono zapis windykacyjny, 

3. Osoby, które otrzymały od spadkodawcy darowiznę doliczaną do spadku (w granicach ich wzbogacenia – art. 1000 KC), Fundacja rodzinna, do której spadkodawca wniósł majątek, oraz osoby, które otrzymały mienie w związku z likwidacją takiej fundacji (odpowiadają do wysokości wzbogacenia fundacji lub otrzymanego mienia).

Potwierdza to m.in. Wyrok Sądu Najwyższego (sygn. III CSK 255/07), z którego wynika, że jeżeli spadkodawca dokonał darowizn wyczerpujących cały spadek, uprawniony może dochodzić pieniędzy bezpośrednio od obdarowanych (a dziś – także od fundacji rodzinnych).

Uwaga na przedawnienie!

Zarówno roszczenie o zachowek, jak i o jego uzupełnienie, to roszczenia finansowe, a więc podlegają przedawnieniu. Kwestię tę reguluje art. 1007 Kodeksu cywilnego.

Na wniesienie sprawy do sądu mamy 5 lat:

•od dnia ogłoszenia testamentu (w przypadku roszczeń przeciwko spadkobiercom testamentowym),

•od dnia otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy (w przypadku roszczeń przeciwko obdarowanym, zapisobiercom windykacyjnym oraz fundacjom rodzinnym).

Warto pamiętać, że jeśli otwarcie spadku nastąpiło wiele lat temu (przed dawnymi nowelizacjami), należy stosować przepisy przejściowe. W takich sytuacjach prawidłowe obliczenie terminów potrafi stać się skomplikowaną łamigłówką prawną.

 

r.pr. Marcin Pych