Przygotowanie do rozprawy spadkowej
Co ze sobą zabrać?
- Dokument tożsamości – dowód osobisty, paszport albo mDowód w aplikacji mObywatel.
- Wezwanie lub zawiadomienie o rozprawie – ułatwi odnalezienie właściwej sali i sygnatury sprawy.
- Notatki z kluczowymi datami – mogą pomóc przed rozprawą. Podczas składania zapewnienia spadkowego odpowiadaj jednak z własnej wiedzy i nie odczytuj przygotowanych odpowiedzi.
- Dokumenty, które sąd lub pełnomocnik polecił Ci dostarczyć – jeżeli nie zostały wcześniej złożone do akt.
Gdzie usiąść i jak postępować na sali rozpraw?
- Przyjdź około 15 minut wcześniej. Sprawdź wokandę i poczekaj na wywołanie sprawy.
- Wnioskodawca zajmuje co do zasady miejsce po prawej stronie sali, patrząc od strony sędziego, a uczestnik po lewej.
- Gdy sąd poprosi Cię o dokument tożsamości, podaj dowód albo – jeżeli korzystasz z mDowodu – okaż dokument w aplikacji mObywatel na telefonie.
- Gdy sąd poprosi Cię o złożenie zapewnienia lub przesłuchanie, podejdź do barierki na środku sali (tzw. mównicy) lub postępuj zgodnie z poleceniami sędziego.
- Do sądu zwracaj się „Wysoki Sądzie” (a nie „Wysoki Sędzio”, nawet jeśli jest to mężczyzna i jest rzeczywiście wysoki – serio, przypadek z życia wzięty).
Standardowe pytania sądu – zapewnienie spadkowe
Sąd ustala krąg spadkobierców. Zapewnienie spadkowe służy przede wszystkim ustaleniu, czy istnieją inni spadkobiercy oraz czy pozostawiono testament.
1. Dane i relacja ze spadkodawcą
- Kiedy i gdzie zmarł spadkodawca?
- Gdzie ostatnio mieszkał?
- Jaki był Twój stopień pokrewieństwa ze spadkodawcą?
2. Krąg rodziny
- Czy spadkodawca pozostawał w małżeństwie?
- Czy miał dzieci, w tym przysposobione?
- Czy któreś z dzieci zmarło wcześniej i pozostawiło potomków?
- Jeżeli nie miał dzieci – czy żyją jego rodzice, rodzeństwo albo potomkowie rodzeństwa?
3. Testament i oświadczenia
- Czy spadkodawca pozostawił testament?
- Czy któryś ze spadkobierców odrzucił spadek?
- Czy zawierano umowę o zrzeczenie się dziedziczenia?
- Czy ktoś został uznany za niegodnego dziedziczenia?
UWAGA: Mówiąc o dzieciach lub rodzeństwie, precyzyjnie wskaż ich relację ze spadkodawcą. Dla sądu istotne jest pokrewieństwo ze zmarłym, a nie tylko Twoja relacja rodzinna z daną osobą. Jeżeli np. masz brata lub siostrę, ale ich ojcem nie jest spadkodawca, powiedz o tym sądowi – nie poprzestawaj na stwierdzeniu, że masz brata lub siostrę. Z drugiej strony, jeżeli spadkodawca miał dzieci lub rodzeństwo przysposobione, również o tym powiedz. Niepełna informacja może prowadzić do niepotrzebnego wzywania osób, które nie powinny być uczestnikami, albo do pominięcia osób, które powinny zostać zawiadomione, a przez to niepotrzebnie przedłużyć postępowanie.
Czego nie robić?
- Nie zgaduj. Jeżeli czegoś nie pamiętasz, powiedz to wprost.
- Nie pomijaj członków rodziny tylko dlatego, że od lat nie utrzymują kontaktu ze spadkodawcą.
- Nie ukrywaj informacji o testamencie, odrzuceniu spadku, zrzeczeniu się dziedziczenia lub adopcji.
r.pr. Marcin Pych
Czy banki w Polsce straciły... KONDYʞCJĘ?
Sądząc po pismach procesowych, które ostatnio czytam to bardzo do tego dążą! Zamiast uczciwej gry, mamy próbę zaklinania rzeczywistości i wmawiania Frankowiczom rzeczy, które nigdy nie miały miejsca.
Chodzi o słynny wyrok TSUE w sprawie C-396/24 (Lubreczlik). Pełnomocnicy banków próbują odtrąbić wielki sukces i ogłosić powrót tzw. „teorii salda”.
Czas powiedzieć głośne SPRAWDZAM.
W najnowszym wpisie na blogu tłumaczę prostym językiem:
- Dlaczego bankowa interpretacja to czysta manipulacja?
- Co na to najnowsze wyroki Sądu Najwyższego i sądów powszechnych?
- I co wspólnego z kredytami frankowymi ma... baseballowe odwrócone K (ʞ) oraz sędziowskie wyautowanie?
Jeśli masz kredyt we frankach albo po prostu lubisz patrzeć, jak prawnicze sztuczki banków lądują w koszu na śmieci – ten tekst jest dla Ciebie.
BANKOWCY NIE CHCĄ MIEĆ KONDYʞCJI TYLKO GRUBE PORTFELE I DODATNIE SALDO,
ALE TSUE KIBICUJE W TYM MECZU KONSUMENTOM
CZYLI DLACZEGO NIE JEST PRAWDZIWE TWIERDZENIE ŻE TSUE ZAKAZAŁ STOSOWANIA TEORII DWÓCH KONDYKCJI DO ROZLICZANIA KREDYTÓW INDEKSOWANYCH DO WALUTY FRANKA SZWAJCZARSKIEGO
Cześć, dzisiaj artykuł „pod wpływem”, a to dlatego, że właśnie przeczytałem kolejne wprowadzające w błąd pismo procesowe z banku, no i jestem pod wpływem … negatywnych emocji z tym związanych, które muszę z siebie wyrzucić (dokładnie tak jak należy wyrzucić do kosza argumentację banków w tej kwestii :)
Co mnie tak zirytowało i dlaczego? Czytajcie dalej.
W dniu 19 czerwca 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał wyrok w sprawie C‑396/24 [Lubreczlik], mającej za przedmiot - wniosek o orzeczenie, na podstawie art. 267 TFUE (tj. Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej), w trybie prejudycjalnym, w przedmiocie pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Krakowie (Polska) postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2024 r., które to pytania wpłynęły do Trybunału w dniu 6 czerwca 2024 r., w postępowaniu: mBank S.A. przeciwko BL, CY, oraz PU, QS (dane osób fizycznych są zawsze anonimizowane) przeciwko mBank S.A.
Wyrok ten odnosił się do interpretacji dyrektywy 93/13/EWG, dotyczącej nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, w kontekście umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego. Sprawa dotyczyła dwóch sporów między mBank S.A. a konsumentami, którzy domagali się zwrotu kwot na podstawie umów uznanych za nieważne z powodu klauzul abuzywnych (czyli właśnie nieuczciwych).
TSUE wskazywał już wcześniej wielokrotnie, że w kontekście prawa Unii Europejskiej, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stwierdza, iż nieuczciwe warunki w umowach nie będą wiążące dla konsumenta, a artykuł 7 ust. 1 nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia skutecznych środków zapobiegających stosowaniu takich warunków.
Ponieważ w polskim prawie, Kodeks cywilny przewiduje, że czynności prawne sprzeczne z ustawą są nieważne, a zgodnie z tzw. teorią „dwóch kondycji”, zarówno konsument, jak i kredytodawca mogą żądać zwrotu pełnych kwot wypłaconych w wykonaniu takiej umowy uznanej za nieważną, niezależnie od dokonanych spłat, Sąd Okręgowy w Krakowie postanowił zadać pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji artykułów dyrektywy 93/13.
I tu podstawowa kwestia - pytania Sądu dotyczyły tego, czy konsument jest zobowiązany do zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od dokonanych już spłat oraz tego czy sąd krajowy musi nadawać wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności w przypadku uznania roszczenia przez konsumenta.
Po rozpatrzeniu sprawy Trybunał orzekł, że artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie krajowemu orzecznictwu, które wymaga od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od wysokości spłat. Ponadto, jak wskazał - sąd krajowy nie może z urzędu nadawać wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, jeśli to naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe konsekwencje.
Wyrok wskazał zatem, że sytuacja, w której konsument zostaje zobowiązany do zwrotu całej kwoty kredytu, może prowadzić do znacznych obciążeń finansowych, co zniechęca do korzystania z ochrony przewidzianej przez dyrektywę 93/13. Sąd krajowy powinien podejmować w takim wypadku działania mające na celu ochronę konsumentów przed niekorzystnymi skutkami unieważnienia takiej umowy. Przy czym, w sprawie C‑396/24 Trybunał podkreślił po raz kolejny znaczenie ochrony konsumentów w kontekście nieuczciwych warunków umownych!
Wydawałoby się, że przesłanie jest jasne, jednak w miarę upływu czasu od wydania powyższego wyroku przez TSUE zaczął on żyć własnym życiem, a pełnomocnicy banków próbują nieustannie dopisać do niego tezy których w wyroku tym ewidentnie nie ma. Czas zatem rozprawić się z taką argumentacją.
Zacznijmy od tego, o czym już wspomniano powyżej - TSUE w wyroku C-396/24 orzekł, że bank nie może żądać od konsumenta zwrotu pełnej kwoty nominalnej kapitału, jeśli ignoruje dotychczasowe wpłaty (raty) dokonane przez tego konsumenta, co wywiódł z Dyrektywy 93/13 i unijnego prawa konsumenckiego (a nie z teorii salda!).
Sektor bankowy próbuje powyższą tezę interpretować jako sukces teorii salda, ponieważ uważa, że taka sama zasada powinna mieć zastosowanie do polskich konsumentów, jednak tak nie jest.
Po pierwsze należy podkreślić, że Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne są już w tej sprawie związane Uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 07.05.2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56), która ma moc zasady prawnej i narzuca teorię dwóch kondykcji (cyt.: „Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.”), oraz Uchwałą SN z dnia 25 kwietnia 2024 r. potwierdzającą aktualność teorii dwóch kondykcji („Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron.”, Uchwała SN z 25.04.2024 r., III CZP 25/22, OSNC 2024, nr 12, poz. 118.).
Po drugie, banki systematycznie ignorują fakt, że pytanie prawne zadane przez Sąd Okręgowy w Krakowie w sprawie „Lubreczlik” dotyczyło wyłącznie roszczeń podnoszonych przez banki, więc TSUE nie rozpatrywał w ogóle możliwości stosowania teorii salda wobec roszczeń podnoszonych przez konsumentów,
Po trzecie, aktualność teorii dwóch kondykcji po zapadnięciu powyższego orzeczenia TSUE potwierdzają liczne wyroki polskich sądów, w tym np.:
· Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2025 r. (sygn. II CSKP 550/24) wskazujący jednoznacznie – cyt.: „Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, nie stanowi podstawy do zaniechania stosowania teorii dwóch kondykcji, gdy roszczenia o zwrot świadczeń spełnionych na podstawie uznanej za niewiążącą umowy kredytu dochodzi konsument.”;
· Wyrok SN z 10.07.2025 r. (II CSKP 64/23, LEX nr 3893693) wskazujący – cyt.: „Odstąpienie od zasady prawnej przyjętej przez skład całej izby SN jest zaś możliwe tylko poprzez wydanie kolejnej uchwały w analogicznym składzie (art. 88 ustawy o SN), co do dnia rozpoznawania skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie nie nastąpiło.”;
· Wyrok SR w Gdańsku z 19.11.2025 r. (I C 479/25, LEX nr 4034264) wskazujący – cyt.: „Powyższej oceny w przedmiocie przysługiwania stronom umowy odrębnych roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy - wbrew twierdzeniom pełnomocnika pozwanego banku - nie zmienia wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r. wydany w sprawie C-396/24, zgodnie którym art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Powyższe orzeczenie wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy w sprawach przeciwko konsumentowi opartych na dyrektywie 93/13. Orzeczenie nie odnosi się zaś do powództw w relacji przeciwnej (jak w okolicznościach niniejszej sprawy) i nie oznacza przywrócenia teorii salda jako podstawy rozliczeń nieważnej umowy kredytu (por. Ł. Węgrzynowski, Czy TSUE przywrócił teorię salda? Omówienie wyroku TS z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 (Lubreczlik), LEX/el. 2025).”;
· Wyrok SA w Gdańsku z 12.12.2025 r. (I ACa 2721/23, LEX nr 4113396) wskazujący – cyt.: „Jak bowiem wskazuje się w piśmiennictwie prawniczym, wyrok ten dotyczy dyrektywy 93/13 mającej na celu ochronę konsumenta przez przywrócenie równowagi w umowach z przedsiębiorcami, a wzgląd na ochronę konsumenta został szczególnie mocno podkreślony w punkcie 39 wyroku, a jak się wydaje punkty 39 i 44 powinny być czytane łącznie. Na tej podstawie należy przyjąć, że rozwiązanie przyjęte w punkcie 44 ma na celu ochronę konsumenta w sprawie z powództwa przedsiębiorcy opartego na nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne. W konsekwencji, omawiany wyrok wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy, w sprawach przeciwko konsumentowi, opartych na dyrektywie 93/13. W tych sprawach sąd krajowy powinien z urzędu uwzględnić wysokość wpłat dokonanych przez konsumenta i zasądzić na rzecz przedsiębiorcy jedynie ewentualną nadpłatę (por. Ł. Węgrzynowski, "Czy TSUE przywrócił teorię salda? Omówienie wyroku TS z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 (Lubreczlik)",LEX /el.2025”
Pełnomocnicy banków w sporach o kredyty walutowe często po prostu ignorują powyższe orzeczenia i podobnie jak pałkarz w baseballu, który nie ma już kondyʞcji (zobacz na końcu skąd to śmieszne lustrzane k :) zamiast odbijać pałką rzucaną im piłkę, chcieliby „pałować” konsumentów argumentami, które brzmią niezbyt poważnie. A brzmią tak ponieważ nie jest wiarygodny ten kto stale grożąc konsumentom karami, odsetkami czy egzekucjami z kredytowanych nieruchomości nagle, udając pokrzywdzonego, żąda „równouprawnienia” i powołuje się w tym celu na tą samą dyrektywę 93/13 z którą od początku walczył.
Ale po kolei. Banki wróciły obecnie znowu do argumentacji, że teoria dwóch kondykcji jest sprzeczna z … dyrektywą 93/13. Tymczasem już Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 07.05.2021 r. (sygn. III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56) wskazała wyraźnie, że jest to błędna interpretacja i wręcz przeciwnie – TSUE wielokrotnie potwierdzał, że prawo Unii nie sprzeciwia się teorii dwóch kondykcji, o ile zapewnia ona pełną ochronę konsumenta. Podobnie, jak czytamy w cytowanym wcześniej wyroku SN z dnia 05.09.2025 r. (II CSKP 550/24, OSNC 2026, nr 3, poz. 28): „W ocenie Sądu Najwyższego w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną potrzeba rozważenia zasadności odstąpienia od przyjętej zasady prawnej nie zaistniała, gdyż zastosowanie w niej teorii dwóch kondykcji nie stoi w sprzeczności z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu jego interpretacji przyjętej w wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r., C-396/24.”
Pełnomocnicy Banków próbują także argumentacji, że ochrona konsumenta nie może prowadzić do jego „uprzywilejowania” i dlatego należy stosować teorię salda. Stoi to jednak w wyraźnej sprzeczności z pro-konsumencką linią TSUE, jak również ze stanowiskiem polskiego ustawodawcy.
Pełnomocnicy banków niestety ponownie starają się nie dostrzegać piłeczki, którą Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rzucił w ich stronę w sprawie C-396/24 wskazując, że właściwą drogą dla banku jest zarzut potrącenia lub kompensata.
Przy czym warto zauważyć, że na podobnych założeniach oparte są rozwiązania przyjęte w Ustawiez dnia 29 maja 2026 r.o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Ten akt prawny wyraźnie bowiem zachęca banki do cofania oddzielnych pozwów o kapitał i zgłaszania swoich roszczeń już w sprawach o ustalenie nieważności umowy, wytaczanych przez konsumentów.
Ponadto, należy wskazać na orzecznictwo, które już parę lat temu zmierzyło się z argumentacją banków opartą na zasadzie proporcjonalności. I tak np.: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 28.06.2023 r. (I ACa 826/22, LEX nr 3761542) wyjaśniał już w 2023 r. że to – cyt.: „ (…) Bank, będący poprzednikiem prawnym pozwanego, zaniechał wypełnienia swoich publicznoprawnych powinności a powodowie, będący konsumentami, dochodzą jedynie uprawnień ochronnych. Jak wskazano wyżej, pozwany jest odpowiedzialny za wprowadzenie do umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych, a eliminacja tych postanowień nie prowadzi do uprzywilejowania konsumenta, lecz do przywrócenia zachwianej równowagi stron stosunku cywilnoprawnego. (…) Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku, z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, Nr 6, poz. 40: z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, po. 56). Konsumentowi przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich spełnionych świadczeń pieniężnych, nie tylko odsetek, prowizji i ewentualnych świadczeń pieniężnych z tytułu ubezpieczenia kredytu, ale także tej części kapitału, którą konsument zwrócił do tej pory bankowi. Z tego względu podniesiony w apelacji pozwanego zarzut naruszenia art. 405 k.c. i art. 410 k.c. nie mógł być uznany za trafny.”; Podobnie, w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14.02.2025 r. (sygn. I ACa 1265/22, LEX nr 3938175), czytamy: „Należy w tym miejscu zaznaczyć, że w orzecznictwie definitywnie przyjęto, że w przypadku wzajemnych rozliczeń banku i konsumentów dokonywanych na tle nieważnych umów kredytu waloryzowanych do waluty obcej zastosowanie ma teoria dwóch kondykcji. (…) Na przeszkodzie takiemu stanowisku nie stoi również zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 1 i 2 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Przeciwko jej zastosowaniu polegającym na wykluczeniu możliwości zastosowania w niniejszej sprawie sankcji nieważności umowy kredytu przemawia - obok wyżej wskazanej potrzeby równego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji - również wyrażona w art. 76 Konstytucji RP zasada ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.”
Uff, dobrnęliśmy do końca, a ja ochłonąłem na tyle, by wyjaśnić metaforę z lustrzanym K (ʞ) i baseballem. Otóż w tej dyscyplinie sportu odwrócone „K” (ang. backwards K) to oficjalny symbol oznaczający wyautowanie pałkarza przez tzw. strikeout looking – w skrócie oznacza to sytuację, w której pałkarz nawet nie podjął próby odbicia piłki, która idealnie przeszła przez strefę strike'ów.
Nie uważacie, że banki, które tak uparcie nie chcą łapać piłek rzucanych im przez TSUE, ustawodawcę i samych, nieskończenie cierpliwych kredytobiorców, zasługują na takie właśnie wyautowanie? Może wtedy wreszcie zaczną dążyć do uczciwych ugód i szybkiego zakończenia tego meczu, w którym ewidentnie brakuje im już kondycji.
r.pr. Marcin Pych
Nowe terminy przedawnienia
W powszechnej opinii instytucja przedawnienia kojarzona jest przede wszystkim z prawem karnym, a sprowadza się, mówiąc w uproszczeniu, do braku możliwości ukarania sprawcy przestępstwa po upływie określonego czasu. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że również na gruncie prawa cywilnego upływ czasu może mieć znaczenie dla więzi łączącej strony stosunku prawnego - dłużnika i wierzyciela. Nowelizacja Kodeksu cywilnego i innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 1104) wprowadziła istotne zmiany w terminach przedawnienia oraz zasadach jego obliczania. A zatem kiedy dług się przedawni?
Do tej pory podstawowym terminem przedawnienia roszczeń był okres dziesięciu lat, zaś dla roszczeń o świadczenia okresowe (czyli powtarzających się np. comiesięczny czynsz za mieszkanie) oraz dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej termin przedawnienia wynosił trzy lata. O ile w drugim przypadku termin pozostał niezmieniony, to nowe prawo ustaliło podstawowy termin przedawnienia na sześć lat. Polskie regulacje zbliżają się więc do tych stosowanych w państwach europejskich, albowiem taki termin obowiązuje w Anglii, we Francji jest to okres lat pięciu (dotyczący zobowiązań kontraktowych), zaś u naszych zachodnich sąsiadów podstawowy termin jest jeszcze krótszy i wynosi trzy lata (źródło: Rewolucja w przedawnieniu, Dziennik Gazeta Prawna, 9 lipca 2018 r.)
Kolejną nowością, jak się wydaje o nawet dalej idących praktycznych konsekwencjach, jest wprowadzony opisywaną nowelizacją zapis, iż po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Do tej pory pozwany sam musiał zwrócić uwagę sądu na fakt przedawnienia roszczenia (podnieść taki zarzut), obecna regulacja nakłada na skład rozpoznający daną sprawę konieczność badania z urzędu czy roszczenie kierowane przeciwko konsumentowi może być jeszcze dochodzone w postępowaniu sądowym.
Wątpliwości praktyczne
Nowelizacja dopuszcza jednak wyjątek od wskazanej wyżej reguły, albowiem zgodnie z brzmieniem nowego przepisu w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Mamy więc tu do czynienia z tzw. klauzulą generalną, czyli pojęciem nieostrym, wymagającym doprecyzowania w konkretnym sporze, w konkretnej sytuacji. Ustawodawca wskazał przy tym kryteria, którymi powinien kierować się sąd w takim wypadku. Są to:
- długość terminu przedawnienia,
- długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, oraz
- charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.
Z jednej strony przepis o takiej konstrukcji może rodzić znaczne wątpliwości interpretacyjne, co jest podstawą krytyki tego zapisu przez licznych przedstawicieli prawniczej praktyki, z drugiej zaś strony zasadnym wydaje się być rozwiązanie dające oręż wierzycielowi do domagania się swoich roszczeń po upływie trzyletniego terminu w sytuacji, gdy dłużnik swym nierzetelnym zachowaniem unikał wywiązania się ze swoich zobowiązań.
Nie ma natomiast wątpliwości, że we wszystkich tych sytuacjach w których możliwe będzie zastosowanie reguł niekorzystnych dla dłużnika-konsumenta powinien on zachowywać się przed sądem aktywnie, dbać w toczącej się sprawie o swoje interesy, a nie biernie czekać na rozstrzygnięcie, zwłaszcza zaś biorąc pod uwagę fakt, że jego procesowym przeciwnikiem będzie nie rzadko podmiot profesjonalny np. firma windykacyjna.
Podkreślić należy również to, iż nowe zapisy zmieniają sposób obliczania terminu przedawnienia. Nowy sposób wprowadza zasadę, że koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Przypomnijmy, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne – tu przepisy pozostają bez zmian. Co ważne niezmienione pozostają zasady przerywania biegu przedawnienia.
Do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie opisywanej nowelizacji, tj. przed 9 lipca 2018 r., i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy w nowym brzmieniu. Natomiast jeżeli zgodnie z nowymi zapisami, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem 9 lipca. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed tą datą nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.
Na zakończenie wspomnieć należy, że w artykule mowa o „podstawowym”, czyli stosowanym co do zasady terminie przedawnienia, ale w wielu przypadkach prawo wprowadza odmienną, zwykle krótszą, długość okresu przedawnienia. Tytułem przykładów wskazać należy prawo pracy stanowi o trzyletnim okresie przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (licząc od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne), zaś prawo spadkowe wprowadza pięcioletni okres przedawnienia roszczeń z tytułu zachowku. Skrócone terminy odnoszą się także do wielu umów zawieranych w obrocie gospodarczym dlatego w każdej sprawie należy dokładnie badać czy termin przedawnienia już upłynął.
aplikant adwokacki Radosław Łozowski
W dniu 19 czerwca 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskie (TSUE) wydał bardzo ważny wyrok w sprawie C‑396/24 [Lubreczlik], mającej za przedmiot - wniosek o orzeczenie, na podstawie art. 267 TFUE (tj. Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej), w trybie prejudycjalnym, w przedmiocie pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Krakowie (Polska) postanowieniem z dnia 22 kwietnia 2024 r., które wpłynęły do Trybunału w dniu 6 czerwca 2024 r., w postępowaniu: mBank S.A. przeciwko BL, CY, oraz PU, QS przeciwko mBank S.A.
Wyrok odnosi się do interpretacji dyrektywy 93/13/EWG, dotyczącej nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, w kontekście umowy kredytu hipotecznego, która zawierała nieuczciwe warunki. Sprawa dotyczyła dwóch sporów między mBank S.A. a konsumentami, którzy domagali się zwrotu kwot na podstawie umów uznanych za nieważne z powodu nieuczciwych warunków.
W kontekście prawa Unii Europejskiej, artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stwierdza, że nieuczciwe warunki w umowach nie będą wiążące dla konsumenta. Artykuł 7 ust. 1 nakłada na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia skutecznych środków zapobiegających stosowaniu takich warunków.
W polskim prawie, Kodeks cywilny przewiduje, że czynności prawne sprzeczne z ustawą są nieważne, a zgodnie z teorią „dwóch kondykcjii”, zarówno konsument, jak i kredytodawca mogą żądać zwrotu pełnych kwot wypłaconych w wykonaniu umowy uznanej za nieważną, niezależnie od dokonanych spłat.
Sąd Okręgowy w Krakowie postanowił zadać pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji artykułów dyrektywy 93/13. Pytania te dotyczyły tego, czy konsument jest zobowiązany do zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od dokonanych już spłat oraz czy sąd krajowy musi nadawać wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności w przypadku uznania roszczenia przez konsumenta.
Trybunał orzekł, że artykuł 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie krajowemu orzecznictwu, które wymaga od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty kredytu, niezależnie od wysokości spłat. Ponadto, sąd krajowy nie może z urzędu nadawać wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, jeśli to naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe konsekwencje.
Wyrok wskazuje, że sytuacja, w której konsument zostaje zobowiązany do zwrotu całej kwoty kredytu, może prowadzić do znacznych obciążeń finansowych, co zniechęca do korzystania z ochrony przewidzianej przez dyrektywę 93/13. Sąd krajowy powinien podejmować w takiej sytuacji działania mające na celu ochronę konsumentów przed niekorzystnymi skutkami unieważnienia takiej umowy.
Trybunał w sprawie C‑396/24 podkreśla też po raz kolejny znaczenie ochrony konsumentów w kontekście nieuczciwych warunków umownych i wskazuje na konieczność dostosowania krajowego orzecznictwa do wymogów dyrektywy 93/13, aby zapewnić równowagę między prawami konsumentów a interesami przedsiębiorców. W kontekście podnoszonych przez banki masowo roszczeń o zwrot pełnej kwoty kapitału kredytu pomimo jego wcześniejszej spłaty i dysponowania tym kapitałem przez bank pozywający, orzeczenie to może mieć wprost rewolucyjne znaczenie dla kształtowania się orzecznictwa i treści wyroków zapadających w takich sprawach.
Gdańsk, 20 czerwca 2025 r.
KOSZTY SĄDOWE W SPRAWACH CYWILNYCH.
KILKA SŁÓW Z PRAKTYKI PROCESOWEJ, O ZWOLNIENIU OD KOSZTÓW SĄDOWYCH
I O ZNACZENIU ODPOWIEDNIEGO OKREŚLENIA WARTOŚCI PRZEDMIOTU SPORU. CZ.1
Zacznę od instrumentu najbardziej oczywistego w kontekście zmniejszenia ciężaru wpisów sądowych, czyli zwolnienia od opłat sądowych, uregulowanego w tytule IV ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 r. (Dz.U.z 2014 r., poz.1025 z późn. zmian). Nie będę się jednak rozwodził nad przepisami zawartymi w w/w ustawie, bo te każdy może przeanalizować samodzielnie lub z pomocą prawnika. Pomocniczo jedynie załączam do niniejszego artykułu, formularz zwolnienia od kosztów, który trzeba wypełnić i złożyć, jeśli chcemy w ogóle mieć szansę na skorzystanie z takiej możliwości. To, czym chciałbym się z Państwem podzielić, w oparciu o rozstrzygnięte sprawy, z którymi spotkałem się w mojej praktyce zawodowej, to sposób patrzenia na wypełnione rubryki wymienionego formularza przez referendarzy sądowych, którzy orzekają w przedmiotowych sprawach, w oparciu o wzmiankowaną ustawę o kosztach (w nawiasach kwadratowych poniżej przedstawiam fragmenty orzeczeń zawierających wykładnię przepisów przeprowadzoną w poszczególnych sprawach przez referendarzy sądowych).
Dla orzekania w przedmiocie kosztów postępowania, właściwy rzeczowo i miejscowo będzie ten sam Sąd, który orzeka o roszczeniu podnoszonym w pozwie i to do tego Sądu z reguły składamy wniosek o zwolnienie. Trzeba dodać, że od tej reguły jest jeden wyjątek, przewidziany przez przepisy dla osób fizycznych, które nie mają miejsca zamieszkania w siedzibie sądu orzekającego (możliwe jest w takich przypadkach złożenie wniosku o przyznanie zwolnienia od kosztów sądowych również w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkiwania takiej osoby). Jednak, ze względu na szybkość postępowania, reprezentując klientów, osobiście z reguły preferuję złożenie wniosku o zwolnienie od kosztów, wraz podpisanym przez klienta formularzem, do tzw. sądu meriti (,czyli Sądu rozpatrującego całą sprawę merytorycznie, który po uprawomocnieniu postanowienia zwalniającego od kosztów, będzie mógł wyznaczyć rozprawę, a nie tylko przekazać akta dalej).
Warto przy tym mieć świadomość, iż niezależnie od tego do którego sądu skierujemy wniosek, orzeczenie w tej sprawie, zazwyczaj (choć nie zawsze), reprezentując powagę sądu, będzie wydawał referendarz sądowy, a nie sędzia. Nie wpływa to oczywiście w żaden sposób ani na ważność rozstrzygnięcia, ani na rangę orzeczenia (od postanowienia wydanego przez referendarza przysługuje oczywiście takie samo zażalenie jak od tego wydanego przez sędziego). Po prostu ustawa zezwoliła na przekazywanie tych spraw do rozpatrywania referendarzom sądowym.
Składając wniosek, możemy wystąpić, albo o zwolnienie od kosztów w całości, albo jedynie w określonej części. Warto jednak pamiętać, że nawet w przypadku wniosku o całkowite zwolnienie strony od kosztów sądowych, możliwe będzie zwolnienie jedynie częściowe. Stanie się tak wówczas, gdy nastąpi częściowe oddalenie wniosku i uwzględnienia go jedynie w pozostałej (nie oddalonej) części. Z mojego doświadczenia wynika, że referendarze orzekający zarówno w Sądach Rejonowych, jak i w Sądach Okręgowych, takie właśnie rozwiązanie bardzo często stosują. Z uzasadnień wydawanych postanowień, możemy dowiedzieć się, co zazwyczaj wpływa na uznanie, że strona „jest w stanie ponieść część kosztów” (przesłanka ustawowa).
I tak, w przypadku rozstrzygnięć dotyczących osób fizycznych, możemy spotkać się przykładowo z wykładnią wskazującą, iż istotne jest nie tylko wynagrodzenie uzyskiwane przez stronę z tytułu zatrudnienia, ale również inne dochody i możliwości zarobkowe [„Wysokość miesięcznych dochodów (…) uniemożliwia, zdaniem orzekającego opłacenie opłaty stosunkowej od pozwu. Jednakże z uwagi na to, że (…) uzyskuje stałe niewysokie dochody może poczynić nieznaczne oszczędności na uiszczenie chociażby części kosztów sądowych, natomiast (…) może podjąć zatrudnienie umożliwiające (…) zgromadzenie środków pieniężnych na pokrycie kosztów sądowych”].
Przy czym strona wytaczająca powództwo, z reguły w stopniu większym niż pozywana, powinna liczyć się z koniecznością poniesienia, możliwych do zaplanowania kosztów sądowych [„Nadmienić należy, że instytucja zwolnienia od kosztów stanowi pomoc państwa dla osób, które ze względu na ich trudną sytuację materialną nie mogą uiścić kosztów bez wywołania uszczerbku w koniecznych kosztach utrzymania siebie i rodziny. W związku z tym, że powodowie doprowadzili do wytoczenia powództwa powinni liczyć się z obowiązkiem poniesienia kosztów sądowych i zabezpieczać środki finansowe w celu ewentualnego ich pokrycia”].
Konsekwentnie, referendarze sądowi uznają też zazwyczaj, że zgromadzone oszczędności, strona może przeznaczyć w pierwszej kolejności na wydatki związane z wytoczonym postępowaniem sądowym, jeśli nie są to środki, które muszą być przeznaczone na utrzymanie w związku np. z utratą stałego źródła dochodów [„Podkreślić trzeba, że dostępność do sądu wymaga z natury rzeczy posiadania środków finansowych, co oznacza, że w procedurze planowania wydatków strona, która zainicjowała postępowanie, powinna brać pod uwagę, także konieczność posiadania środków na ewentualne koszty sądowe w sprawie. Planowanie wydatków bez uwzględniania zasady, o której wspomniano wyżej, jest naruszeniem równoważności w traktowaniu swoich powinności finansowych, zaś strona, która realizuje swoje zadłużenia w taki sposób, że wyzbywa się zdolności do zapłaty kosztów sądowych – preferencyjnie traktując inne zobowiązania – nie może skutecznie podnieść, iż obowiązek uiszczenia kosztów spowoduje uszczerbek w utrzymaniu koniecznym dla siebie i rodziny. (...) Gospodarstwo domowe powoda posiada stałe dochody pozwalające na pokrycie wydatków z utrzymaniem (także samochodu), zamieszkiwaniem i posiada zasoby pieniężne w wysokości (…), które może przeznaczyć na wydatki związane z wytoczonym postępowaniem.”].
Znacznie trudniej jest uzyskać, choćby częściowe zwolnienie od kosztów, przedsiębiorcom, którzy powinni liczyć się z tym, że Sąd będzie niejednokrotnie wymagał od nich uzupełnienia wniosku poprzez złożenie różnego rodzaju dokumentów finansowych (np. wyciągu z konta bankowego, opinii banku o zdolności kredytowej wnioskującego, a w przypadku spółek również: odpisu sprawozdania finansowego, odpisu rachunku zysków i strat, opinii biegłego rewidenta, raportu kasowego, bilansu czy kopii deklaracji o wysokości dochodu / poniesionej straty, przez podatnika podatku dochodowego od osób prawnych).
O ile w przypadku osób fizycznych należy złożyć oświadczenie, z którego wynika, że nie jest się w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku dla utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny, o tyle osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej mającej zdolność prawną, takie zwolnienie przysługuje tylko wówczas jeśli wykaże, że w ogóle nie ma dostatecznych środków na ich uiszczenie.
Sądy niejednokrotnie prezentują też w przypadku firm mocno rygorystyczne stanowisko, uwzględniające procesy sądowe za ryzyko gospodarcze niejako wkalkulowane w sam fakt prowadzenia działalności [„Pozwany jest przedsiębiorcą, prowadzącym działalność gospodarczą, a normalnym zjawiskiem z nią związanym są spory gospodarcze. Podobnie jak sama działalność gospodarcza, również i koszty prowadzenia sporów powinny być finansowane ze środków własnych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą lub z kredytu bankowego. Skarb Państwa nie jest bowiem powołany do kredytowania działalności gospodarczej. Skoro dostępność do Sądu z natury rzeczy wymaga dysponowania środkami finansowymi, posiadanie ich staje się istotnym składnikiem działalności gospodarczej, stąd należy je zaplanować jako wydatki związane z tą działalnością”].
Stanowisko takie znajduje oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w swoich orzeczeniach wskazywał, iż nieuwzględnienie w planie finansowym wydatku na opłaty sądowe nie uzasadnia wniosku osoby prawnej o zwolnienie od kosztów sądowych (orzeczenie SN z 24.11.1960 r., II CZ 155/60), a spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ubiegająca się o zwolnienie do kosztów powinna wykazać swój stan majątkowy przez przedstawienie bilansu, nawet w razie przeciążenia swego majątku ponad wartość i nie jest wystarczające powoływanie się na brak środków finansowych, w sytuacji gdy można pokryć opłaty sądowe poprzez zażądanie dopłat przez wspólników (orzeczenie SN z 13.09.1937 r., C.II.618/37, Zb. Urz. 1938, poz.293).
Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie też sprawy z tego, że Sądy często stoją na stanowisku, iż: „Nawet upadłość osoby prawnej nie jest wystarczającą przesłanką dla uwzględnienia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych, zwolnienie upadłego przedsiębiorstwa od kosztów sądowych uzależnione jest bowiem od wykazania, że jego efektywne aktywa (gotówka, towary itp.) nie wystarczą na pokrycie kosztów”. (tak: Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 14 lutego 2014 r., sygn. I ACz 11/14).
Wreszcie, warto wiedzieć, że raz przyznane zwolnienie, nie oznacza, iż w kolejnej instancji Sąd nie będzie na nowo badał przesłanek zwolnienia, bo: „Każdy wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, złożony w toku postępowania sądowego, rozpatrywany jest przy uwzględnieniu okoliczności dotyczących sytuacji majątkowej wnioskodawcy w chwili złożenia wniosku, a sąd meriti nie jest związany poprzednimi rozstrzygnięciami w przedmiocie zwolnienia od takich kosztów zapadłych we wcześniejszych fazach postępowania” (tak: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2015 r., sygn. I CZ 7/15).
Czy powyższe oznacza, że przedsiębiorcy, w przeciwieństwie do osób fizycznych są niejako „skazani” na ponoszenie wysokich kosztów sądowych? Oczywiście nie, albo przynajmniej nie zawsze, ale o tym w części drugiej.
r. pr. Marcin Pych
Załącznik do Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 stycznia 2006 r. w sprawie określenia wzoru oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania osoby fizycznej ubiegającej się o zwolnienie od kosztów sądowych w postępowaniu cywilnym (Dz.U.2015.574 z dnia 2015.04.27)
|
OŚWIADCZENIE O STANIE RODZINNYM, MAJĄTKU, DOCHODACH I ŹRÓDŁACH UTRZYMANIA |
|||||
|
POUCZENIE |
|||||
|
1) |
Druk należy wypełnić czytelnie, dokonując wpisów bez skreśleń i poprawek. |
||||
|
2) |
Każdą rubrykę niezacieniowaną należy wypełnić przez wpisanie odpowiedniej treści. |
||||
|
3) |
Jeżeli oświadczenie nie będzie zawierało wszystkich wymaganych danych, wnioskodawca zostanie zobowiązany do poprawienia lub uzupełnienia oświadczenia w terminie tygodniowym od dnia otrzymania wezwania. Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwraca wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. |
||||
|
4) |
Jeżeli nie jest możliwe wpisanie wszystkich danych w druku, należy umieścić te dane na dodatkowej karcie formatu A4, ze wskazaniem uzupełnianej rubryki. Pod dodaną treścią należy złożyć podpis. |
||||
|
5) |
Dane w oświadczeniu należy wpisać według stanu istniejącego w dniu jego sporządzenia. |
||||
|
6) |
Sąd może zarządzić stosowne dochodzenie, jeżeli na podstawie okoliczności sprawy lub oświadczeń strony przeciwnej powziął wątpliwości co do rzeczywistego stanu majątkowego strony domagającej się zwolnienia od kosztów sądowych lub z niego korzystającej (art. 109 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1025, z późn. zm.)). |
||||
|
7) |
Stronę, która uzyskała zwolnienie od kosztów sądowych na skutek świadomego podania nieprawdziwych okoliczności, sąd skaże na grzywnę w wysokości do 1000 złotych; niezależnie od jej obowiązku uiszczenia grzywny strona powinna uiścić wszystkie przepisane opłaty i pokryć obciążające ją wydatki. Osobę, która ponownie zgłosiła wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, świadomie podając nieprawdziwe okoliczności o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, sąd, odrzucając wniosek, skazuje na grzywnę w wysokości do 2000 złotych (art. 111 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1025, z późn. zm.)). |
||||
|
1. Sąd, do którego jest składane oświadczenie |
|||||
|
(nazwa i siedziba sądu, ewentualnie również właściwy wydział) |
|||||
|
|
|||||
|
2. Sygnatura sprawy |
|||||
|
(wpisuje się, gdy oświadczenie jest składane po złożeniu pozwu lub wniosku) |
|||||
|
|
|||||
|
3. Dane osoby składającej wniosek |
|||||
|
Imię i nazwisko, numer PESEL, a w wypadku przedsiębiorców dodatkowo NIP |
|||||
|
(w razie nieposiadania numeru PESEL należy podać imię ojca i imię matki; w razie nieposiadania NIP-u należy podać informację o jego braku) |
|||||
|
|
|||||
|
4. Stan rodzinny |
|||||
|
(należy wpisać dane osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym z wnioskodawcą: małżonka lub osoby pozostającej we wspólnym pożyciu z wnioskodawcą, wstępnych, zstępnych i osób pozostających w stosunku przysposobienia lub pod opieką wnioskodawcy, powinowatych) |
|||||
|
Imię i nazwisko |
Data urodzenia |
Rodzaj stosunku łączącego wskazaną osobę z wnioskodawcą |
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
5. Majątek |
|||||
|
(należy wpisać stan majątkowy wnioskodawcy, wskazując jednocześnie tytuł prawny (np. własność, użytkowanie wieczyste); jeżeli przedmioty wchodzące w skład majątku są przedmiotem współwłasności lub współużytkowania wieczystego, należy w stosunku do każdego z nich podać udział lub zaznaczyć, że wchodzą w skład majątku objętego małżeńską wspólnością majątkową) |
|||||
|
Nieruchomości |
|||||
|
nieruchomość przeznaczona do stałego zamieszkiwania przez wnioskodawcę (nieruchomość zabudowana domem mieszkalnym lub mieszkanie) |
|||||
|
(należy podać adres, powierzchnię działki, domu, mieszkania w m2 i szacunkową wartość) |
|||||
|
|
|||||
|
nieruchomość rolna |
|||||
|
(należy podać adres, powierzchnię w hektarach, szacunkową wartość i sposób rolniczego wykorzystania; jeżeli nieruchomość stanowi gospodarstwo rolne, należy wskazać osobno powierzchnię gruntów rolnych i leśnych, liczbę budynków, liczbę i rodzaj urządzeń służących do produkcji, liczbę i rodzaj inwentarza żywego) |
|||||
|
|
|||||
|
inne nieruchomości |
|||||
|
(należy podać adres, powierzchnię w hektarach lub w m2, szacunkową wartość i sposób wykorzystania) |
|||||
|
|
|||||
|
Pozostały majątek |
|||||
|
oszczędności |
|||||
|
(należy wpisać wartość nominalną i walutę kwot znajdujących się na rachunkach bankowych oraz posiadanych zasobów pieniężnych w gotówce) |
|||||
|
|
|||||
|
papiery wartościowe i inne prawa majątkowe, np. udziały, polisy inwestycyjne, jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, polisolokaty |
|||||
|
(należy wpisać rodzaj i wartość nominalną lub szacunkową) |
|||||
|
|
|||||
|
wierzytelności |
|||||
|
(w przypadku wierzytelności pieniężnych należy wpisać należność (kwotę pieniężną) przypadającą od innej osoby lub osób oraz termin, w jakim powinna być zapłacona; w przypadku wierzytelności niepieniężnych należy podać obowiązek niepieniężny, który ma spełnić inna osoba lub osoby, jego wartość szacunkową i termin jego spełnienia; należy także wskazać sposób zabezpieczenia wierzytelności, np. weksel, hipoteka, przewłaszczenie na zabezpieczenie) |
|||||
|
|
|||||
|
inne przedmioty wartościowe (ruchomości) o wartości wyższej niż 5000 zł, np. samochody i inne pojazdy mechaniczne, maszyny, urządzenia elektroniczne, biżuteria, sprzęt RTV i AGD |
|||||
|
(należy wpisać nazwę, rodzaj/typ, rok produkcji oraz szacunkową wartość każdego przedmiotu odrębnie) |
|||||
|
|
|||||
|
6. Dochody i źródła utrzymania wnioskodawcy i osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym |
|||||
|
(należy wpisać odrębnie dla każdej osoby wszystkie dochody i źródła utrzymania np. z tytułu wynagrodzenia za pracę, emerytury, renty, działalności wykonywanej osobiście - w tym z wykonania umów cywilnoprawnych, pełnienia obowiązków społecznych lub obywatelskich, zasiadania w zarządach, radach nadzorczych i komisjach osób prawnych, z praw autorskich, pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych praw twórcy, z najmu, dzierżawy, dywidend, dopłat do produkcji rolniczej i działów specjalnych produkcji rolnej, alimentów) |
|||||
|
Imię i nazwisko |
Z jakiego tytułu |
Dochód miesięczny/roczny netto |
|||
|
(należy podać wysokość dochodu i właściwy okres rozliczeniowy) |
|||||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
|
|
|||
|
7. Zobowiązania i stałe wydatki |
|||||
|
(należy wpisać np. kredyty, pożyczki, raty leasingowe, alimenty, czynsze najmu, dzierżawy, koszty ponoszone na mieszkanie, opłaty za media, koszty leczenia, rehabilitacji, ubezpieczenia majątku) |
|||||
|
|
|||||
|
8. Inne dane, które wnioskodawca uważa za istotne |
|||||
|
|
|||||
|
9. Miejscowość i data |
|||||
|
|
|||||
|
10. Podpis wnioskodawcy |
|||||
|
|
|||||

