Zachowek cz.1 – komu i kiedy przysługuje?

Zachowek – komu i kiedy przysługuje?

Zaktualizowano: 15 października 2026 r. · Stan prawny: 15 października 2026 r.

Pierwsza publikacja: 20 września 2014 r.

 

Zacznijmy od tego, co w praktyce oznacza, że danej osobie przysługuje zachowek. Po pierwsze, należy pamiętać, że uprawnienie to – inaczej niż status spadkobiercy – nie powoduje żadnych konsekwencji prawnych niezależnych od naszej woli. Prawo do zachowku jest bowiem roszczeniem, z którego uprawniony może, ale nie musi skorzystać.

Zgodnie z zapisami ustawowymi (art. 991 § 2 Kodeksu cywilnego), jest to uprawnienie, które może być zrealizowane w formie:

•uczynionej przez spadkodawcę darowizny,

•powołania do spadku,

•zapisu,

•świadczenia od fundacji rodzinnej lub mienia w związku z rozwiązaniem fundacji rodzinnej (przepisy obowiązujące od maja 2023 r.),

•wypłaty określonej sumy pieniężnej (roszczenie o zapłatę lub uzupełnienie zachowku) – w sytuacji, gdy uprawniony nie otrzymał należnego majątku w żaden inny sposób.

Kto ma prawo do zachowku i ile on wynosi?

Przepis art. 991 § 1 Kodeksu cywilnego jasno wskazuje zarówno krąg osób uprawnionych, jak i wielkość przysługującego zachowku:

„Zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni - dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach - połowa wartości tego udziału”.

Wbrew pozorom, nawet tak krótki przepis pozostawia spore miejsce do interpretacji, nie mówiąc już o wyjątkach od reguły.

W swojej praktyce zawodowej spotykałem się z problemami, które, wydawało by się, problemami nie są. A jednak – okazuje się, że wezwania do zapłaty zachowku na rzecz rodzeństwa wcale nie są takie rzadkie. Wiele osób, nawet jeśli czyta przepisy, to nie bardzo orientuje się, że ten tzw. „zstępny”, któremu prawo do zachowku przysługuje, to inaczej potomek (syn / wnuk / prawnuk – córka / wnuczka / prawnuczka), ale już nie brat / siostra, ani wujek / stryjek, czy ich potomstwo. Zresztą, niekiedy sytuacja, jak mówi zdezorientowana strona, jest „bardziej skomplikowana”, bo zachowku domagają się właśnie zstępni, tyle, że nie spadkodawcy, a rodzeństwa, czy „wujostwa / stryjostwa”. Warto uważanie czytać przepisy i interpretować je w całości, nie opierając się jedynie na zaufaniu do fragmentarycznej podstawy prawnej przytoczonej przez potencjalnego przeciwnika procesowego.  

Trzeba zatem wyraźnie podkreślić, że prawo do zachowku nie przysługuje rodzeństwu spadkodawcy, ani jego dalszym krewnym (np. wujom, ciotkom czy kuzynom). W praktyce wezwania do zapłaty kierowane przez rodzeństwo zmarłego są częstym błędem wynikającym z nieznajomości definicji „zstępnego” (którym jest wyłącznie potomek: syn, córka, wnuk, prawnuk).

Kiedy można zacząć dochodzić zachowku?

Roszczenie o zachowek materializuje się już po otwarciu spadku, a przed jego dochodzeniem warto wcześniej ustalić ostateczny krąg spadkobierców poprzez pozyskanie prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia. Jeśli nie mamy wiedzy o tym czy w sprawie zapadło już postanowienie spadkowe albo został wydany akt poświadczenia dziedziczenia (tzw. APD) można to sprawdzić w dwóch źródłach:

1.W sądzie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy – pytając, czy zostało wydane postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku.

2.W Rejestrze Spadkowym (rejestry-notarialne.pl) – gdzie po numerze PESEL lub danych osobowych zmarłego można sprawdzić, czy notariusz sporządził Akt Poświadczenia Dziedziczenia (APD). Rejestr ten zawiera obecnie również bazę sądowych postanowień spadkowych wydanych w Polsce i Europie po 8 września 2016 roku.

Zachowek a dziedziczenie ustawowe – częsty dylemat

Wokół sformułowania „byliby powołani do spadku z ustawy” narosło wiele wątpliwości. Czy zachowek przysługuje tylko wtedy, gdy zmarły zostawił testament? Czy uprawniony do zachowku sam może być spadkobiercą?

Przez lata w doktrynie ścierały się dwa poglądy. Dzisiejsza linia orzecznicza nie pozostawia jednak złudzeń. Zachowek należy się również przy dziedziczeniu ustawowym, jeśli spadkobierca nie uzyskał majątku o wartości równej należnemu mu zachowkowi (np. z powodu ogromnych darowizn, które spadkodawca rozdał za życia).

Potwierdza to m.in. Wyrok Sądu Najwyższego (sygn. II CK 444/02):

„Jeżeli uprawniony do zachowku, dziedziczący z ustawy wespół z innymi osobami, nie otrzymał należnego mu zachowku, ma przeciwko współspadkobiercom roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia”.

Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Białymstoku (sygn. I ACa 118/11), wskazując, że roszczenie to może być realizowane zarówno przez spadkobierców ustawowych, jak i testamentowych.

Kto traci prawo do zachowku?

Prawo do zachowku można utracić lub świadomie się go zrzec. Uprawnionymi nie będą osoby, które:

•zrzekły się dziedziczenia za życia spadkodawcy (art. 1049 § 2 KC) lub zawarły notarialną umowę o zrzeczenie się samego prawa do zachowku,

•odrzuciły spadek po śmierci spadkodawcy (art. 1020 KC),

•zostały uznane przez sąd za niegodne dziedziczenia (art. 928 § 2 KC),

•zostały skutecznie wydziedziczone w testamencie przez spadkodawcę (art. 1008 KC),

•były małżonkiem wyłączonym od dziedziczenia ze względu na rozwód, separację lub uzasadnione żądanie rozwodu z winy tego małżonka (art. 940 w zw. z art. 935¹ KC).

Nowe, elastyczne zasady spłaty (Nowość w przepisach)

Bardzo ważną zmianą w prawie spadkowym jest wprowadzenie art. 997¹ Kodeksu cywilnego. Chroni on osoby zobowiązane do zapłaty zachowku przed nagłym bankructwem (np. w sytuacji, gdy jedynym majątkiem jest mieszkanie, w którym mieszkają, a nie mają gotówki na spłatę krewnych).

Obecnie osoba pozwana o zachowek może żądać przed sądem:

•obniżenia wysokości zachowku,

•rozłożenia płatności na raty (maksymalnie do 5 lat, a w wyjątkowych wypadkach do 10 lat),

•odroczenia terminu płatności (np. do czasu sprzedaży określonego składnika majątku).

 

r.pr. Marcin Pych